Próbowała sił w socjologii i politologii, ale oba kierunki nie miały najmniejszych szans z pasją do tworzenia grafik. Przegrały z nią także prasa regionalna i agencje reklamowe. Całkowicie prywatnie pochłania książkę za książką, a w pozostałych wolnych chwilach relaksuje się boso na macie. Kiedy w tym wszystkim ma czas na rysowanie, nie wiadomo, ale zawsze znajdzie go na stworzenie wspaniałej ilustracji albo plakatu. Miłośniczka dobrej kawy, ciszy i pięknej polszczyzny, czasem rzuca wszystko i jedzie w Bieszczady.